Strategia
Nie próbowaliśmy robić z tego kreatywnego fajerwerku, bo taka obsługa działa inaczej. Tu wartością była konsekwencja: rozumienie globalnego CI, pilnowanie formatów, wersji, korekt, papieru, produkcji i terminów.
Zamiast pojedynczych realizacji zapewniliśmy stałe wsparcie operacyjne komunikacji marki. Takie, które jest najbardziej widoczne wtedy, kiedy wszystko jest na swoim miejscu i nikt nie musi się zastanawiać, czy plik, kolor, format albo termin znowu się rozjadą.
Materiały drukowane
Broszury, raporty, dokumenty firmowe i materiały informacyjne musiały utrzymywać wysoki standard wizualny, ale też pozostać czytelne. W branży doradczej forma nie może zagłuszać treści. Ma pomagać odbiorcy zaufać, że po drugiej stronie jest porządek, precyzja i doświadczenie.
Adaptacja i spójność
Od 2010 roku adaptowaliśmy globalne materiały dostarczane przez austriacką centralę, przygotowywaliśmy projekty na polski rynek i drafty broszur dla oddziałów w Europie. Brzmi spokojnie, ale to właśnie tu najłatwiej zgubić detal, który później boli wszystkich.
Trifold konferencyjny
Jednym z takich formatów był trifold przygotowany pod komunikację ekspercką i wydarzenia TPA. Niby prosta ulotka, ale w praktyce format, który nie wybacza przypadkowego składu: zagięcia, kolejność czytania, rytm nagłówków i ciężar treści muszą pracować razem.
Produkcja i dowiezienie
Przy takich projektach druk jest częścią jakości. Pilnowaliśmy przygotowania plików, materiałów, produkcji i finalnego efektu, bo prestiż marki potrafi rozsypać się na bardzo małych rzeczach: krzywym składzie, złym papierze, nieczytelnym detalu albo niedotrzymanym terminie.
Efekt
- spójna komunikacja marki w wielu krajach i formatach
- wysoka jakość materiałów drukowanych dla wymagającego klienta doradczego
- stałe wsparcie operacyjne komunikacji TPA w latach 2010-2016
- mniej ryzyka błędów w materiałach, które musiały być precyzyjne i terminowe
Od kuchni
Przy jednej z realizacji materiały reklamowe miały trafić z poznańskiej drukarni na konferencję w Wiedniu w mniej niż dobę. Gdy ekspresowy transport okazał się absurdalnie drogi, zaproponowaliśmy prostsze rozwiązanie: odebraliśmy wydruki i zawieźliśmy je osobiście.
Klient zaoszczędził sporą kwotę, materiały dotarły na czas, a my po raz kolejny przekonaliśmy się, że dobra współpraca zaczyna się tam, gdzie kończy się standardowa obsługa. To nie jest usługa z cennika. To jest po prostu podejście: problem jest do rozwiązania, nie do przerzucenia na klienta.