Strategia
Najważniejsze było przesunięcie ciężaru komunikacji ze sprzętu na doświadczanie emocji. Symulator 6DOF robi wrażenie, ale klient nie kupuje parametrów dla samych parametrów. Kupuje emocję: adrenalinę, rywalizację i poczucie, że przez chwilę jest kierowcą, a nie tylko osobą przy ekranie.
Dlatego marka dostała dynamiczny charakter typowy dla sportów motorowych, ciemny kontrastowy klimat i stronę, która skraca drogę od pierwszego „chcę spróbować” do konkretnej rezerwacji.
Logo i identyfikacja
Znak miał wejść w świat motorsportu bez udawania zespołu wyścigowego. Ruch, prędkość, mocny kontrast, trochę garażowego mroku i technologia. Marka miała od razu mówić: tu nie przychodzisz popatrzeć, tu przychodzisz po emocje i rywalizację!
Technologia i immersja
Flagowy symulator 6DOF odwzorowywał ruch, przeciążenia i momenty utraty trakcji, a VR wzmacniał poczucie wejścia w tor. Materiały wizualne musiały dopowiedzieć to, czego nie czuć na statycznym ekranie: napięcie przed startem, światło, dym i tę sekundę, kiedy kierowca zapina pasy.
Strona WWW i rezerwacje
Strona miała zamieniać ciekawość w rezerwację. Dlatego ważne były jasne pakiety, szybki dostęp do oferty, czytelna prezentacja symulatorów i system rezerwacji online bez zbędnego krążenia po stronie. Minimum klików między emocją a decyzją.
Efekt
- spójna, nowoczesna marka dopasowana do doświadczenia premium
- strona WWW wspierająca rezerwacje, nie tylko prezentację usług
- czytelna komunikacja technologii 6DOF i VR
- klimat wizualny łączący motorsport, technologię i emocje
Od kuchni
Są projekty, przy których research oznacza godziny spędzone nad dokumentami. Są też takie, przy których trzeba usiąść za kierownicą jednego z najnowocześniejszych symulatorów wyścigowych w Europie. SIM-CENTER należał zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Poznawanie produktu od środka dało nam mnóstwo inspiracji, ale też zwyczajnie ogromną frajdę. I właśnie za takie projekty lubimy tę pracę najbardziej.